Adapter PM->IS 160mm
Sprawa pozornie prosta: mamy widelec z mocowaniem PM (post mount) a hamulec z mocowaniem IS (international standard) i chcemy dostać adapter, który pozwoli nam użyć tarczy 160mm. Nie jest to jednak takie proste jak by się mogło wydawać- otóż mocowanie IS umiejscawia zacisk hamulca relatywnie bliżej osi koła niż PM. Tak więc adapter musi nam zbliżać zacisk a nie oddalać. Tak więc jego wykonanie nie jest takie proste i jak się okazuje w masie przeróżnych przejściówek takowy bardzo ciężko spotkać. Oczywiście zawsze można użyć tarczy 180mm i wtedy adapter kupimy bez problemu, ale jeżeli chcemy zostać przy 160mm, to:
Sam miałem identyczny problem. Po godzinach wertowania Internetu i przeszukiwania allegro, sklepów internetowych, e-bay'a i konsultacjach na pl.rec.rowery, okazało się że jedynym wyprodukowanym adapterem tego typu jest przejściówka dedykowana do hamulców Giant MPH. Jest on jeszcze do dostania w sklepach internetowych. Problem jednak zaczyna się gdy mamy inny hamulec niż wspomniany MPH- wiadomo każdy zacisk jest inny. Ja osobiście chciałem zamontować Magura Marta SL. Jeszcze przed zakupem należy przymierzyć czy mniej więcej będzie pasowało- ja przeskalowałem i nałożyłem na siebie warstwy adaptera i zacisku, co potwierdziło moje obawy- bez frezowania się nie obejdzie. Zacisk był trochę za gruby i nie mieścił się dokładnie pod adapterem. Przy tym musimy określić ile materiału trzeba ująć i czy adapter po tym zabiegu dalej będzie spełniał swoją funkcję- tzn. nie rozleci się po pierwszym hamowaniu. Prawdopodobnie też nie do wszystkich hamulców takie rozwiązanie będzie się dało zastosować- szczególnie do tych bardzo szerokich.
Jeżeli mamy już adapter, najlepiej wstępnie przykręcić zacisk i ostrym narzędziem obrysować sobie wstępnie obszar do frezowania. Aczkolwiek przymiarki najlepiej robić co jakiś czas podczas ściągania kolejnych warstw materiału, żeby widzieć gdzie trzeba jeszcze zadziałać. U mnie wymagało to usunięcia materiału o grubości około 2mm. Prace wykonywałem ręczną frezarką z allegro za jakieś grosze- da się, ale przyjemne to nie było bardzo.
Całość po zakończeniu prac wygląda dość karkołomnie- wszystko mieści się dosłownie na styk. No ale najważniejsze- działa już kilka miesięcy. Rozkład sił działających na adapter jest akurat dość korzystny- tzn. najważniejsze że obszary przy śrubach pozostają nietknięte- część poprzeczna tylko łączy i usztywnia oba miejsca mocowania, więc nie powinno tu się nic stać, choć oczywiście każdy wykonuje tą modyfikację na swoją własną odpowiedzialność.
Copyright © Michał Antosz